Szara sukienka.

Od kiedy zdecydowałam się na analizę kolorystyczną (TUTAJ możecie trochę więcej o tym przeczytać) mam swoje barwy, których się trzymam. Nie ukrywam, że jest to spore ułatwienie podczas zakupów. Nie muszę się zastanawiać czy w danym kolorze będę dobrze wyglądać, czy jest odpowiedni do mojej karnacji itd. Kupując w sklepach internetowych stosuję odpowiednie filtry eliminując niepotrzebne odcienie już na starcie.
Szary to mój kolor bazowy. Zestawiam go na wiele sposobów: począwszy od bardzo modnych w tym sezonie pasteli, po czerń i biel- klasycznie, mieszam z ukochanymi błękitami i granatami. 
Dzisiaj natomiast połączyłam szarą, elegancką sukienkę z torebką w pięknym kolorze fuksji. Pamiętajcie siła tkwi w dodatkach ;)
O samej torebce muszę wspomnieć coś więcej. Jestem ogromną fanką tej marki, ponieważ rzeczy tworzone są ręcznie w Polsce. Farbotkę cechuje świetna jakość, dbanie o szczegóły i przystępna  cena. Dodatkowo plusem jest wykorzystanie ludowych wzorów. Zarówno wielbicielki klasyki jak i zwolenniczki folkowych modeli znajdą coś dla siebie :) Zresztą sami zobaczcie TUTAJ.
Pozdrawiam i do następnego!

Hania



 




Mam na sobie:
Sukienka- Mosquito (tutaj)
Torebka- Farbotka (tutaj)
Buty- Allegro




6 komentarze:

  1. Róż i szarości to idealne zgranie, bardzo podoba mi się całość :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nie mam pojęcia jakie są moje kolory, ale po prostu intuicyjnie po jedne sięgam, a innych w ogóle nie ma w mojej szafie.
    Sukienka świetna i daje mnóstwo możliwości, bo tak mi się widzi, że na wiele sposobów ją można z najróżniejszymi dodatkami zestawić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za przemiłe komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. MOMONTOP to prawda intuicja przeważnie nas nie zawodzi. Czujemy w jakich kolorach jest nam dobrze a w których wyglądamy jakbyśmy były chore.. Ja tam mam z pomarańczą i brązem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wszystkie komentarze.

 

Tu możecie nas znaleźć :)