Góralska tunika...

Pogoda dzisiaj wyjątkowo nie sprzyjała robieniu zdjęć, lecz pomimo padającego deszczu humor nam dopisywał:)
Aga była ubrana w tunikę mojego pomysłu, uszytą przez znajomą krawcową,  która muszę przyznać, że świetnie mnie rozumie, co chcę konkretnie uzyskać, o jaki krój, bądź fason mi chodzi...Jestem ciekawa, czy Wy też szyjecie rzeczy na miarę?
Kolczyki powstały już dosyć dawno, ale nie było okazji do ich prezentacji:)














2 komentarze:

  1. fajna ta tunika. szkoda, że kwiecia tak mało na niej ;) bo ja lubię, oj lubię na bogato z kwiatkami...

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię szyć rzeczy na miarę :)chociaż na razie mam 3 a 4 w szyciu :) lubię takie że tak powiem zakupy bo idealnie na mnie leżą i zawsze są mojego pomysłu :D i też mam krawcową która mnie rozumie i zawsze dobrze doradzi:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wszystkie komentarze.

 

Tu możecie nas znaleźć :)