,,Jesień w Brukseli" - książka do przeczytania.

Na wstępie muszę Wam zaznaczyć, że kompletnie nie umiem pisać recenzji, tak samo jak nie umiem opowiadać filmów. Mój mąż twierdzi, że robię to strasznie chaotycznie :)
 Myślę, że może być to spowodowane tym iż zawsze bardzo emocjonalnie do tego podchodzę a powinnam się skupić bardziej na merytorycznej stronie. Tak więc, żadnego referatu raczej Wam tu nie przedstawię ;) Podzielę się z Wami natomiast moimi odczuciami względem przeczytanej książki.

W ostatnim czasie zastanawiałam się, czy mogłabym mieszkać gdzie indziej. Gdzieś daleko od moich gór i w ogóle granic Polski. Muszę przyznać, że ponura i deszczowa pogoda za oknem tylko spotęgowała mój melancholijny nastrój...
Wielu z Was powie, są takie sytuacje, które zmuszają ludzi do wyjazdu. Oczywiście zgadzam się z tym, że brak pracy i ogólnie poprawa standardu życia stanowią ogromny plus na korzyść emigracji. Jednak bohaterka książki o której chciałam Wam dzisiaj trochę napisać, zupełnie tak jak ja, nie dopuszcza do siebie myśli, że mogłaby zostawić ukochany Kraków. Po głębszym zastanowieniu sądzę, że nie jest to jedyna rzecz która łączy mnie i Konstancję- główną postać powieści ,,Jesień w Brukseli" Katarzyny Targosz, dlatego z zapałem śledziłam jej życiowe poczynania.
 
Konstancję vel Sisi, o której wcześniej wspominałam poznajemy jako prawie trzydziestoletnią, atrakcyjną singielkę wprowadzającą się do nowego, eleganckiego mieszkania na luksusowym osiedlu o europejskiej nazwie- Bruksela:) Jest tymczasowo bezrobotnym grafikiem komputerowym. W tym zawodzie całkowicie zdominowanym przez mężczyzn nie jest jej łatwo, pomimo że jest świetna w tym co robi. Nagłe rozstanie z narzeczonym i poszukiwanie dobrze płatnej pracy (kredyt sam się nie spłaci) wprowadza do życia dobrze poukładanej Konstancji niezły bałagan. Na kolejnych stronach powieści widzimy jak początkowo zupełnie nie radzi sobie z nową sytuacją.
Pewnie takowe okoliczności niejednego zmusiły by do wyjazdu za granicę. Zmiana otoczenia, okazja poznania nowych ludzi (i może wreszcie miłości?) oraz lepsza perspektywa zarobku zdecydowanie działają na korzyść takiego rozwiązania. Sisi (zdrobnienie od imienia, którego główna bohaterka nie lubi :) nie bierze jednak pod uwagę nawet takiej możliwości. Stara się sprostać przeciwnościom losu raz z lepszym, raz z gorszym skutkiem. Nieoceniona okazuje się pomoc brata i przyjaciółki a także innych osób, które Konstancja napotyka na swojej drodze...

W życiu nie jest łatwo, to każdy wie i nie odkryłam Ameryki pisząc tak, jednak nie każdy potrafi docenić to co już ma. To gdzie żyje. Czasem wystarczy tylko na chwilę przystopować, rozejrzeć się wokół. Wyjść na spacer mimo brzydkiej pogody. Przestać wreszcie narzekać i może wziąć się w garść? Doceniajmy osoby, które są obok nas, wspierają nas w tym co robimy i starają się pomóc. Eliminujmy z naszego życia te, które starają się nas wykorzystać i podcinają nam skrzydła...

Czy Konstancja znajdzie wymarzoną pracę? Czy pojawi się w jej życiu miłość? Co jeszcze ją spotka i z czym przyjdzie jej się zmierzyć....Tego nie dowiecie się ode mnie, musicie przeczytać książkę :D Serdecznie Wam ją polecam, zapraszam również na funpage autorki TUTAJ bardzo pozytywnej osoby :) Znajdziecie tam informacje gdzie można nabyć wyżej wspomnianą publikację. Ja zamówiłam książkę w mojej ulubionej księgarni internetowej,, Gandalf" TUTAJ
Pozdrawiam Was serdecznie, uściski :*
Hania

 


 

 
 
 

5 komentarze:

  1. Pięknie to napisałaś! Jak zwykle przy takich okazjach się wzruszyłam:)
    Fascynujące dla mnie też jest to, że każdy zwraca uwagę na nieco inne aspekty w tej książce. Ty podjęłaś temat emigracji i - tak! - on przecież także tam jest. Nawet może nie do końca zaplanowany z mojej strony, ale świetnie podsumowałaś jego przekaz!
    A zdjęcia jak zwykle zachwycają!:) <3

    OdpowiedzUsuń
  2. przepiękne zdjecia, natura jest mega piękna ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  3. MOMONTOP: Właśnie to w książkach jest najlepsze, że każdy patrzy na daną rzecz ze swojej perspektywy. Ta sama powieść a wrażenia jakie ze sobą niesie mogą być zupełnie inne!

    OdpowiedzUsuń
  4. DARIA STRĘK: Dziękuję, to prawda nie ma nic cudowniejszego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcia, po książkę chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wszystkie komentarze.

 

Tu możecie nas znaleźć :)