Ciastka urodzinowe


Teraz gdy wszyscy pochłonięci są przygotowaniami do Świąt, pieką i ozdabiają pierniki ja przygotowałam kolorowe ciasteczka, a wszystko za sprawą mojej Maryni, która właśnie dziś kończy dwa lata...kiedy to przeleciało...normalnie szok:)...ale do rzeczy, jestem przeciwnikiem podawania dziecku słodyczy, ale urodziny to urodziny, można zaszaleć;)

Przepis, który Wam podaje, dużo razy modyfikowałam na różne sposoby, dla mnie jest niezawodny. Można użyć czekolady, konfitur, bakalii, co kto lubi.
Chciałam,żeby było kolorowo, więc dodałam czekoladowe dropsy, najlepsze będą m&m'sy, ja miałam tańszy biedronkowy odpowiednik i barwniki z dropsów ,, puściły farbę'':)

Potrzebne nam będą:
150 g miękkiego masła (zazwyczaj gdy mam w planie robienie tych ciastek, wyjmuję masło z lodówki dzień wcześniej)
125 g cukru (około pół szklanki ja daję, ale moża więcej lub mniej zależy kto lubi słodkie)
2 łyżeczki cukru waniliowego
1 żółtko z lodówki
1 jajko z lodówki
300 g mąki pszennej
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
opakowanie m&msów ( tak jak pisałam wcześniej,można użyć również czekolady, bądź przeróżnych bakalii).

Do miękkiego masła dodaję cukier, cukier waniliowy, następnie żółtko i jajko. Mieszam mikserem na wysokich obrotach do uzyskania kremowej masy.Zmniejszam obroty, dodaję  mąkę i sodę.Gdy ciastko coraz trudniej się miesza dodaję trochę mleka i jest mi łatwiej:)
 Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia nakładam łyżeczką ciasto, jest ono raczej kleiste, więc zawsze pomagam sobie drugą łyżką. Na końcu umieszczam na każdej porcji ciasta dropsy  ile się da najwięcej.
 Piekę w temperaturze 170 stopni około 20 min, ciastka powinny się rumiane a w środku miękkie, jeżeli posiedzą trochę dłużej w piekarniku staną się kruche (ale to też nie jest złe, bo może ktoś takie woli bardziej:)

Widzicie ,że zrobienie takich ciastek nie należy do rzeczy najtrudniejszych, mam nadzieję,że skorzystacie z przepisu i dacie znać jak wyszły. Jak macie pytania to śmiało pisać,żadna ze mnie ekspertka kulinarna, ale piec lubię i sprawia mi to frajdę.
Na końcu zdjęcie torta Marysi w stylu angielskim, wykonanego w całości przeze mnie, buźka!
Ania








3 komentarze:

  1. sto lat Mania!
    ale mi ślinka leci... mniam słodkości...

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny tort !
    Obserwuję :)

    carolajnstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wszystkie komentarze.

 

Tu możecie nas znaleźć :)