Hej kochani, częstotliwość w dodawaniu postów na blogu maleje z każdym razem, ale postaram się to poprawić (wiem, wiem za każdym razem tak piszę :P)
Tym razem znów towarzyszyła mi Paulina, warunki pogodowe nie były najkorzystniejsze ale dzielnie dawała sobie rady z porywistym wiatrem. Stylizacja mogłaby się wydawać folkowa przez kolorowy wianek (w którym koniecznie musiały się znaleźć różowe piwonie,...